2008-07-20 23:26:22 >> witrualny odkurzacz :)
Postanowiłam trochę odkurzyć stare notki - nie na darmo hoduję to paskudztwo już tyle lat. ;)
---
Wróciłam jakiś czas temu z Warszawy, gdzie straszyłam Upiora w Operze - pomimo krytycznych opinii znawców, spekakt podobał mi się. Choć nie porwał, nie przyprawił o szkodliwy entuzjazm, to wyszłam z teatru zadowolona i nawet troszeczkę uniesiona. Ten balet! Coś pięknego! Nigdy nie mogę oderwać oczu od stóp tancerzy, które prawie że odrywają się od ziemi.
Sztuka była naprawdę dopracowana, starannie przygotowana w sposób imponujący. Dlatego przeżyłam lekki szok - ostatnio w stolicy byłam na spektaklu "Czekając na Godota" z ascetyczną scenografią, gdzie właśnie gra aktorska, słowa były praktycznie jedynymi środkami ekspresji. A tutaj... Ogromny żyrandol spadający prawie że w publikę w towarzystwie głównego motywu muzycznego, niesamowite scenografie, ciężkie, ozdobne stroje, operowe arie, efekty iluzjonistyczne itepe itede. A muzyka...
Ponownie było mi przykro ze względu na Upiora, porzuconego na rzecz doszlifowanego jak diament wicehrabiego. Sztuka nie akceptuje słowa "kompromis", więc wybierasz - czy oddasz się do końca szpetnemu Aniołowi Muzyki, czy życiu śmiertelnika? Problem iście mannowski!
Cieszę się, że to zobaczyłam. Takie nowe doświadczenie, które pozwoliło mi wyrobić sobie jeszcze pewniejszą opinię o tym, którą "odsłonę" teatru wolę :))
---
O dziwo, Warszawa przekonała mnie trochę do siebie! Przedtem nie znosiłam tego miasta, teraz tylko trochę go nie lubię. ;) Przyznam z ręką na sercu, że pierwszy raz widziałam warszawską starówkę, barbakan i PRZEPIĘKNĄ uliczkę Brzozową! Znów poczułam się jak w przytulnej Chorwacji! Te malutkie okienka z jaskrawymi kwiatkami, tajemnicze ogródki i... wydobywający się z okna dźwięk skrzypiec !! A przy tym ŻYWEJ DUSZY w pobliżu. Byłam zachwycona !!
Oczywiście, związałam już z tym miejscem moje plany na przyszłość - znajdę sobie pracę, którę będą mogła wykonywać w domu, kupię wielki kosz owoców i płyty z koncertami skrzypcowymi - i będę żyć!
(wewnątrz pękam ze śmiechu)
---
Muzycznie:
*Alicia Keys - "Butterflyz", "Goodbye", "Fallin", "If I ain`t got you"
*Erykah Badu - "Appletree", "Certainly", "4 leaf clover", "In love with you"
*CocoRosie - "Madonna", "Animals", "Promise me", "Rainbowarriors", "Beautiful boyz", "By your side", "Raphael"
*Sami Yusuf ft. Outlandish - "Try not to cry"
*Maxwell - "Pretty wings (snippet)"
*Amy Winehouse - "Back to black" (jak mogłam wcześniej nie docenić tej piosenki! Głupek, głupek!)
Kinematograficznie:
* Żądam "Lepiej późno, niż później"!!!!!!
Malarsko:
*C. D. Freidrich... Bez komentarza
Zupełnie wewnętrznie:
*O, kurwa..........
---
skomentuj (0)
2007-10-21 02:04:57 >> są słowa?
jestem taka trochę rozczarowana, rozgoryczona, histerycznie rozśmieszona, nieposkładana..
biję się o spokój w sobie samej, chyba już chcę wrócić do Torunia, żeby odizolować się od tych cieni, wlokących się aż stąd..
nadużycie wielokropka oznacza rezygnację
z czego rezygnuję? proste, z bitwy o swoje marzenie- idealiści drodzy, proszę się nie buntować! to tylko jedne z wielu, poza tym- muszę zejść "ze sceny" niepokonana; czasem warto porzucić młodzieńcze mrzonki, strącić z piedestału pewne ideały..
życie to nie bajka, ono jest o wiele piękniejsze.
skomentuj (1)
2007-02-10 23:28:46 >> muzyka.
na dziś:
*grzegorz turnau- `linoskoczek`
*box car racer `there is`
*bajm- `łąki pełne snu`
*harlem- `wierzę w siebie`
*harlem- `kora`
*oddział zamknięty- `rzeka`
*łzy- `niebieska sukienka` (ekhym.)
*janusz radek- `oblubieniec`
*akurat- `kiedy bliżej z tobą będę`
*myslovitz- `szklany człowiek`
jakoś tak to wygląda.
skomentuj (1)
2007-02-10 23:22:22 >> bez--nadziejna.
poniższa notka jest taka optymistyczna i wciąż pamiętam to uczucie (choć jak przez mgłę), kiedy ją pisałam. wydarzyło się tyle rzeczy, byłam bardzo szczęśliwa. teraz jest u mnie ciut gorzej. jestem mieszanką poplątanego z pomieszanym i nic na to nie poradzę. dzisiaj nastąpił ten dzień, na który czekałam od miesiąca i tygodnia. naprawdę CZEKAŁAM. chyba dopiero teraz uświadomiłam sobie, co to znaczy wyczekiwać. z jednej strony, spodziewałam się, że dzisiajsze spotkanie nie dostarczy mi niesamowitych wrażeń, ani tego, czego ja oczekuję, ale mimo tej świadomości, to trochę boli. dostałam kawałek rozmowy z Tobą, dostałam jedno Twoje spojrzenie, dostałam wiele radości na Twój widok i mnóstwo przemyśleń.. najśmieszniejsze jest to, że wciąż tli się we mnie jakaś wątła nadzieja, tylko nie chcę się do niej przyznać, ponieważ boję się kolejnego rozczarowania. ale prawdą jest, że niczego na świecie nie pragnę tak bardzo, jak tego, żebyś i Ty kiedyś mi powiedział, to co ja Tobie napisałam. po prostu jesteś jedyną osobą, która jest w stanie pomóc mi uwierzyć w siebie i jedyną, do której chciałabym wciąż wracać- nie uciekać.. i boję się tego, że mogę czekać na Ciebie przez całe życie, aż do końca. boję się, bo nie chciałabym obwiniać Cię o zniszczenie mi życia, a tak by było w rzeczywistości.
ufam Przyjacielowi.
skomentuj (0)
2006-11-04 23:56:24 >> pokonać burzę
jak to pięknie znaleźć w sobie siłę!
skomentuj (1)
2006-10-04 22:39:16 >> she`s like the wind..
mam PRZEogromny sentyment to tej piosenki. w sumie, nie potrafię dokładnie sprecyzować, dlaczego, ale utkwił mi w pamięci jeden moment w autobusie. wracałam ze skalmierzyc właśnie. odwrócona tyłem do kierowcy, ze słuchawkami na uszach, a z nich wydobywały się dźwięki tej piosenki. a przede mną zachodzące słońce, cudo, no, cudo.(-:
jak ja bym była w stanie kulać się po tym świecie bez muzyki! ona warunkuje to, o czym myślę, jaki mam nastrój, a nawet to, w jaki sposób się ubieram. nie zasypiam nigdy przed zakończeniem płyty, bo szkoda mi tych kilku chwil muzyki! wolę wstać rano niewyspana, niż stracić kilka piosenek.(-:
--
mama zasugerowała, żebym zaczęła się odchudzać. ach, koniec ze stereotypem podkarmiającej na każdym kroku mamy, narzekającej na to, że za mało jem! w sumie, nigdy nie lubiłam żadnych etykietek. ale sam fakt ciekawy. niestety, tego typu sugestie nie trafiają do mojej bazy odbiorczej i zaraz zjem kisiel i gruszkę na dobranoc!
--
w szkole zaczyna się powoli młynek. dwa sprawdziany z wosu, jeden z polskiego, niemieckiego, angielskiego i matematyki. jeszcze tylko pan profesor od historii czeka, aż skończymy materiał.;) i już będzie komplet.
ale ten jeden maturalny rok trzeba przeżyć, żeby uwolnić się z murów liceum i rozwinąć skrzydła w DAL! od razu nasuwają się rozmyślania o przemijaniu i czasie, ale jak to śpiewa Grzesiu Turnau: "w przemijaniu drzemie cały życia smak.."
ja tam go posłucham.(-:
albo Anna Maria Jopek: "trzeba czas oszukać, żeby naprawdę żyć"
zawsze będziemy młodzi i piękni.(-:

we can live like Jack and Sally if we want..
skomentuj (1)
2006-09-01 23:41:17 >> przez niebo przebiega dreszcz niepokoju.
obsesja jest zła i trzeba z nią walczyć.
koleje mojego losu sprzyjają temu. wykorzystuję to.
rozpaczam, ale biegnę dalej.
-
pięć osób, które chciałabym poznać:
Edward Stachura
pan Darcy
David Gilmour
Marylin Monroe
Piotr Skrzynecki
-
takie małe marzenie na dzisiejszy wieczór. ciekawym jest fakt, że tylko jedna spośród pięciu wyżej wymienionych person, jeszcze żyje. w sumie pan Darcy chyba nigdy nie istniał. ale te najbardziej niemożliwe marzenia są najpiękniejsze.
dlatego lubię ZASYPIAĆ. nie spać, nie śnić. zasypiać. zamykam oczy, przewracam się na bok, rzeczywisty świat mnie nie obowiązuje! jak ja to ogromnie lubię!
muzyka na wieczór:
grzegorz turnau "cichosza"
edyta geppert "och życie, kocham cię nad życie"
dużo sdmu.
jarosław wasik "nastroje"
bardzo dużo pink floyd.
boxcar racer "there is"
nie lubię się ograniczać. (-:
a lektura- "wyznania gejszy". w końcu się za to zabrałam, bo drzewko wypożyczyła mi to jeszcze w roku szkolnym. dzisiaj jest.. 1 września? ale książka, nie powiem, ciekawa. może nie ten styl literacki, który tak bardzo lubię, ale podoba mi się opis japońskiej kultury. poza tym odczuwam taką czystą radość, kiedy myślę o tym, że zaraz zabiorę się za czytanie. nie wiem, czy zostanę do końca zrozumiana, ale sądzę, że nie tylko moje serce ładuje się pozytywną, optymistyczną energią na myśl o jakiś miłych planach!
mam marynarską bluzę kuby i jest bardzo fajnie.
obsesja jest zła i trzeba z nią walczyć.
skomentuj (1)
Layout by Cassia for Layout4you